Jeste w: Home > Rynek Finansowy > Mościcki i Leśniak

Mościcki i Leśniak

Leśniak już czekał w sekretariacie. Był w towarzystwie swego zastępcy Mościckiego, członka zarządu Regionu „Mazowsze” NSZZ „Solidarność”. Zapowiadało to trudną rozmowę. Rzeczywiście, nie czekając na kawę, Leśniak powiedział: „Panie prezesie, przyszliśmy poinformować pana o nastrojach wśród załogi”. Następnie wyjaśnił, że chodzą słuchy o tym, jakoby nowa szefowa kadr przygotowywała plan zwolnień. „I chyba coś w tym jest”

– dodał Mościcki – „bo tak się jakoś zmieszała, jak nas zobaczyła i jak do tej pory nie spotkała się jeszcze z nami”. Sęk mieszając cukier w kawie, którą właśnie podano, zastanawiał się nad właściwą odpowiedzią. Postanowił puścić „próbny balon”. Przypomniał swoim rozmówcom o tym, że firma nadal walczy o przetrwanie i że niepowodzenia w poszukiwaniu strategicznego inwestora wynikają głównie z ciągle nadmiernego zatrudnienia. Zwrócił uwagę na to, że główny konkurent „Automatyki”: jedna z firm należących do „ABB Poland”, ma zaledwie nieco ponad połowę zatrudnionych przy porównywalnych obrotach i swobodnym dostępie do najnowszej techniki światowej,

„No tak” – zapalił się Mościcki – „ale to przecież kolonia, oni tylko montują, my chcemy produkować własne wyroby”. „A wie pan skąd wziąć dziesiątki milionów dolarów na badania i na inwestycje?” – zapytał w odpowiedzi Sęk. Związkowcy przypomnieli, że nie trzeba było niszczyć własnego OBR-u. „Panowie, to było muzeum i to bardzo kosztowne, wiecie o tym tak samo dobrze jak ja” – brzmiała odpowiedź prezesa. Rozmowa stawała się coraz bardziej konfrontacyjna. Sęk postanowił załagodzić sprawę i zagrać na pojednawczą nutę. „Pracujemy nad różnymi wariantami strategii firmy i w najbliższym czasie zarząd spotka się z wami, żeby je przedyskutować”. „Strategia to była za Gierka” – wtrąci! kłótliwie Mościcki. Sęk postanowił nie zauważać tej zaczepki i spokojnie dalej wyjaśniał, że bez zgody związków nie zamierza niczego przedsiębrać. „Z komunistami może się Pan dogadać”

– powiedział Leśniak o związku należącym do OPZZ – „ale z nami tak łatwo nie pójdzie”. Sęk nadal cierpliwie wyjaśniał procedurę konsultacji i zaproponował spotkanie z zarządem w przyszłym tygodniu.

Dodaj Komentarz