Jeste w: Home > Rynek Finansowy > Spadek obrotów papierami wartościowymi

Spadek obrotów papierami wartościowymi

Równocześnie następuje spadek obrotów papierami wartościowymi. Administracyjna kampania antyspekulacyjna skłania kupców do ostrożności. Zaczyna się więc trwająca prawie dziesięciolecie gra między kupcami a administracją państwową o niezbędną wolność ekonomiczną i odpowiadające realiom gospodarczym zasady prawa. Dwukrotna próba wprowadzenia nowelizacji prawa giełdowego kończy się fiaskiem. Przyczyną jest upór rządu w odrzucaniu rzeczowych sugestii kupieckich.

Do 1908 r. utrzymuje się sytuacja patowa, co wyrządza szkody zarówno obrotom handlowym, jak też naraża na szwank prestiż rządu. W rezultacie rząd ustępuje. Rejestr uczestników obrotów terminowych zostaje zlikwidowany. Wracają transakcje terminowe, tym razem jednak obejmują one obroty metalami (miedzią, cynkiem, ołowiem, aluminium i antymonem). W tej atmosferze dalsze regulacje prawne i dalszy rozwój formalizacji giełdy jako instytucji stają się stosunkowo łatwo akceptowalne. Pozwala to w dwa lata później wprowadzić bez kłopotów nowy, szczegółowy regulamin dopuszczania papierów wartościowych.

Niedługo po rozpoczęciu I wojny światowej, po fali gwałtownych skoków cen złota, odwróceniu wielu dotychczasowych tendencji kursowych, zamieszaniu i spekulacjach, giełda zostaje zamknięta. Otwarto ją zaraz po wojnie. Okres rozruchu jest krótki. Z początkiem lat dwudziestych następuje bardzo szybki rozwój obrotów, wprowadzone zostają również istotne innowacje organizacyjne. Należy do nich przede wszystkim stworzenie izby rozrachunkowej i depozytowej.

Inflacja początku lat dwudziestych bardzo zintensyfikowała działalność giełdy, ruch na giełdzie szybko rósł. Obie wspomniane instytucje giełdowe stały się niezbędne. Wystandaryzowany układ rozliczeń, przechowywanie papierów wartościowych w jednym miejscu, bez względu na to, kto jest aktualnym ich właścicielem, należą do kanonów działania wszystkich współczesnych wielkich giełd. Można sobie wyobrazić, jak trudno byłoby w innym przypadku bilansować salda obrotów poszczególnych maklerów, czy zlokalizować miejsce, gdzie znajduje się papier wartościowy, który w ciągu dnia kilkakrotnie sprzedano i kupiono.

Dodaj Komentarz